czwartek, 13 czerwca 2013

8. Cały miesiąc

Nie pisałam. Jakoś brakuje mi weny twórczej. A i trochę się działo.
Syn po maturze. Czekamy na wyniki. W tym roku wyjątkowo długo się czeka. Jeszcze 2 tygodnie. Im bliżej 28 czerwca, tym większe mam nerwy. Ustne do przodu.

W dniu swojego ostatniego ustnego egzaminu przyjechał do mnie, do Berlina. Załatwiłam Jemu pracę. Pomagać miał przy naprawianiu rowerów.
Pracował, wszystko było ok. do czasu, aż pracownikowi nie spodobało się, że mój Syn ma własne zdanie i jest bardziej inteligentniejszy od niego.
cdn.

ps. Boli mnie ucho. Takiego bólu nie miałam już dawno. Boli tak, że i cała głowa napierdziela. Idę spać.

To mi się podoba :-)