Ten tydzień dał mi się porządnie we znaki. Wszystko było nie tak, wszystko się nagromadziło. Dużo za dużo.
Płaczę, ciągle płaczę. Nie chcę, a łzy lecą same. Jestem nadwrażliwa.
Listopad od 12 lat jest dla mnie bardzo ciężkim miesiącem. Wszystko mnie drażni podwójnie, nie śpię po nocach. Cały czas myślę o swoim mieszkaniu, bo pracę mam już dobrą, a przede wszystkim wspaniały zespół.
Poczytałam sobie Wojowniczą i skarciłam siebie za marudzenie, za słabość. Bardzo Magdzie kibicuję, tak jak kibicowałam Chustce. Nie udzielam się na jej blogu, jestem cichym kibicem.
Powracają do mnie wspomnienia.
Płaczę, ciągle płaczę. Nie chcę, a łzy lecą same. Jestem nadwrażliwa.
Listopad od 12 lat jest dla mnie bardzo ciężkim miesiącem. Wszystko mnie drażni podwójnie, nie śpię po nocach. Cały czas myślę o swoim mieszkaniu, bo pracę mam już dobrą, a przede wszystkim wspaniały zespół.
Poczytałam sobie Wojowniczą i skarciłam siebie za marudzenie, za słabość. Bardzo Magdzie kibicuję, tak jak kibicowałam Chustce. Nie udzielam się na jej blogu, jestem cichym kibicem.
Powracają do mnie wspomnienia.