piątek, 21 listopada 2014

11. Tydzień, o którym chcę zapomnieć

Ten tydzień dał mi się porządnie we znaki. Wszystko było nie tak, wszystko się nagromadziło. Dużo za dużo.
Płaczę, ciągle płaczę. Nie chcę, a łzy lecą same. Jestem nadwrażliwa.
Listopad od 12 lat jest dla mnie bardzo ciężkim miesiącem. Wszystko mnie drażni podwójnie, nie śpię po nocach. Cały czas myślę o swoim mieszkaniu, bo pracę mam już dobrą, a przede wszystkim wspaniały zespół.
Poczytałam sobie Wojowniczą i skarciłam siebie za marudzenie, za słabość. Bardzo Magdzie kibicuję, tak jak kibicowałam Chustce. Nie udzielam się na jej blogu, jestem cichym kibicem.

Powracają do mnie wspomnienia.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz